EgoCentrum

sobie dedykuję
Ostatnie wpisy
  • korczowa. 616.
  • ostatecznie niezatytułowana
  • ósmy. wpół do dziewiątego.
  • część pierwsza. nigdy nie ...
  • skutki uboczne
  • wiadomość której nie było
  • entliczek mętliczek
  • nie ma mnie
  • greetings from minneapolis
  • permanentna. lalka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« ostatecznie niezatytułowana

korczowa. 616.

autostrada oczywiscie. jest tak. jadę. no i przestało boleć. nie powiem żebym się nie starała. bo starałam się. poza tym urosły mi włosy. tak do połowy łopatki. jak w jakimś śnie. ciągle się kręcą. ciebie pamietam jak przez mgle. a szkoda. najgorsze jest to że wszystko co mam tobie do powiedzenia jest tak samo wypowiedzenia nie warte. labirynty. lamigłówki. i te bariery. to właśnie nas łączy. wjeżdżam do miasta. temperatura wzrasta o całe dwa stopnie. moze sie myle ale nie sądzę abym miała się w najbliższym czasie obudzić.
sobota, 11 września 2010, egocentrum
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog