EgoCentrum

sobie dedykuję
Ostatnie wpisy
  • korczowa. 616.
  • ostatecznie niezatytułowana
  • ósmy. wpół do dziewiątego.
  • część pierwsza. nigdy nie ...
  • skutki uboczne
  • wiadomość której nie było
  • entliczek mętliczek
  • nie ma mnie
  • greetings from minneapolis
  • permanentna. lalka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« część pierwsza. nigdy nie ...
ostatecznie niezatytułowana »

ósmy. wpół do dziewiątego.

pocałunek jest przypadkowy. miękki i wciągajacy. jak błogi sen po sutym posiłku. zanurzam się w nim na sekundę i odrywam tylko po to zeby zaraz znowu chciwie go poszukac. jest ciepło i ciężar wiszącego nade mną ciala. jest smak obcej śliny. zapach potu. tarcie. nie ma tylko ciebie. - utulić cię do snu? - tak. proszę. zrób to. będę gdzie indziej.

sobota, 25 lipca 2009, egocentrum
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog