EgoCentrum

sobie dedykuję
Ostatnie wpisy
  • korczowa. 616.
  • ostatecznie niezatytułowana
  • ósmy. wpół do dziewiątego.
  • część pierwsza. nigdy nie ...
  • skutki uboczne
  • wiadomość której nie było
  • entliczek mętliczek
  • nie ma mnie
  • greetings from minneapolis
  • permanentna. lalka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« skutki uboczne
ósmy. wpół do dziewiątego. »

część pierwsza. nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi.

powtarzam przed lustrem. łagodnym szeptem. do mojego wewnętrznego dziecka. potem zerkam na zegarek. nawykowo. jest poźno. 5.50. czas dokończyć makijaż. muskam brudnym różem kości policzkowe. powieki czymś od czego tęczówka robi się jak woda z nieczyszczonego dawno akwarium. 6.24. nie wiem gdzie podziały się cenne poranne minuty. czas znowu pobiegł zbyt szybko. jak dla mnie. wychodząc w pośpiechu  spotykam przed domem sąsiada. jest jak w zegarku. wraca z joggingu. zdyszany. lubię na niego patrzeć. chwilę zastanawiam się jaki dystans pokonuje codziennie skoro wracając nie jest w stanie mnie rozpoznać. jestem dla niego tylko jedną z wielu pulsujących przed oczami plam. poprawiam sukienkę pod pośladkami i myśle o tym że pierwszy wolny dzień spedzę w gorącym słonecznym ogrodzie. z książką. gwałtowna burza nadejdzie z południa. jaskółki oszaleją. przekręcam kluczyk. zwalniam sprzęgło wciskając jednocześnie gaz. przekręcam kierownicę i zawracam w stronę miasta wzbijając mały tuman kurzu.

czwartek, 11 czerwca 2009, egocentrum
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog