EgoCentrum

sobie dedykuję
Ostatnie wpisy
  • korczowa. 616.
  • ostatecznie niezatytułowana
  • ósmy. wpół do dziewiątego.
  • część pierwsza. nigdy nie ...
  • skutki uboczne
  • wiadomość której nie było
  • entliczek mętliczek
  • nie ma mnie
  • greetings from minneapolis
  • permanentna. lalka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« wiadomość której nie było
część pierwsza. nigdy nie ... »

skutki uboczne

nad gęstą czarną wodą latają leniwie niebieskie wazki..... snuje sie jakaś muzyka. bossa nova. novi singers. jest wieczór. liczę do trzech. trzy lata. trzy dni. nic sie nie zmienia. pieprzona magia liczb. a... jakby się tak od tego uwolnić? zeszłe wakacje. gdzie ja wtedy byłam? w grecji? nie. nieeeee. to było trzy lata temu. to było wtedy. w końcu zapominam sobie odpowiedzieć. ty? jesteś poza treścią. wiec jesteś. jesteś. jakie to oczywiste. czemu nie wpadłam na to wcześniej? czasu nie da sie cofnąć - mówię męskim głosem przechodząc z tylnego siedzenia na przednie. dobitnie. zawiedziony? budzą mnie rączki małego s. na zmiętą pościel pada wschodnie światło - mamo...? czemu kobiety tak długo śpią...? - kobiety w ogóle nie śpią długo - mamroczę przyduszona małym ciałkiem - to ja lubię długo spać. zawsze kiedy mam okazję - co ci sie śniło mamo? - a co śniło sie tobie? - pytam bo nie potrafię opowiedzieć. - jechaliśmy samochodem. piękną doliną. mały s. patrzy na mnie. ma niebieskie oczy. jak ja. jak ty. jak on. uśmiechamy sie do siebie.
piątek, 24 kwietnia 2009, egocentrum
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog