EgoCentrum

sobie dedykuję
Ostatnie wpisy
  • korczowa. 616.
  • ostatecznie niezatytułowana
  • ósmy. wpół do dziewiątego.
  • część pierwsza. nigdy nie ...
  • skutki uboczne
  • wiadomość której nie było
  • entliczek mętliczek
  • nie ma mnie
  • greetings from minneapolis
  • permanentna. lalka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« nie ma mnie
wiadomość której nie było »

entliczek mętliczek

siedzimy z b. w paryskim bistro. ja w skórzanym fotelu który staram się zająć zawsze kiedy tutaj jestem b. zaś na kanapie obok. wpatruje sie we mnie i nie przerywa ani na moment swojego monologu prowadzonego z uwielbieniem zarówno dla formy jak i treści. od czasu do czasu dotyka pod stołem mojego kolana albo uda co wprawia mnie w zabawne zakłopotanie bo b. jest przecież rasowym pedałem a mimo to jego dotyk sprawia mi przyjemność. zdaje się że on doskonale o tym wie. drań. opowiada o ostatnim kochanku poznanym przypadkiem kiedy nic a nic nie wskazywało na tak spektakularne zakończenie kolejnego nudnego wieczoru. dla odmiany myślę o końcu swojego związku który tak naprawdę nigdy nie był żadnym związkiem i w związku z tym nie wiadomo czy można mówić o końcu jeśli nie było początku. - nie należy mylić pieprzenia z miłością - wyrokuje nagle b. tonem znawcy i na zakończenie swojego wywodu dodaje - aczkolwiek pieprzenie bez jakichkolwiek uczuć jest nic nie warte. z głośników złośliwie sączy się i've never been in love before w wykonaniu cheta bakera. przez głowę przelatuje mi stado rozwrzeszczanych kaczek. trudno powiedzieć w którym właściwie kierunku zmierzają. kiwam ponuro głową wpatrując się w filiżankę na sąsiednim stoliku z której brzegu spływają leniwie zgęstniałe krople kawy. przychodzi kelner. zamawiamy to co zawsze.
poniedziałek, 01 grudnia 2008, egocentrum
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog