|
|
Blog > Komentarze do wpisu
czerwone światło. proszę czekać. światło zielone...w ciemnym świetle średniej jadłodajni nachylam się nad książką. nie przyciąga mojej uwagi. poza tym w sobotni poranek w średniej jadłodajni aż roi się od ludzi. rozpraszają mnie ale lubię na nich patrzeć. przyklejam do nich zmyślone historie. na przykład ta para która wchodzi. ona skromna blondynka z włosami spiętymi luźno i on. wyższy od niej jakieś pół głowy. pryszczaty. ubrany w ortalion. swobodnie mógłby odwiedzić fryzjera. ona ma skłonność do zamyślania się. bibliotekarka na pierwszy rzut oka. on student polibudy. informatyk albo fizyk. tak. fizyk. wyglądają na parę choć nie trzymają się za ręce. nawet się nie dotykają. tym niemniej mogli przed chwilą wyjść z łóżka. być może ona wciąż jeszcze czuje go w środku. być może za kilka lat będą ślubować sobie miłość wierność i uczciwość. i że się nie opuszczą. w ełku chełmie czy innym mieście. potem zamieszkają razem. nawiasem. jak można ślubować komuś miłość? więc być może dojdą do tego wcześniej i nie będą ślubować. ona podejmie pracę w miejscowej bibliotece i nieproporcjonalnie roztyje się w biodrach. on wyjedzie na dobrze płatne stypendium zagraniczne i ugrzęźnie w pracy naukowej. nigdy się nie zobaczą. a może zobaczą? coż. przyszłość niesie ze sobą parę możliwości. teraz mijają mnie wciąż razem zmierzając wprost do baru. otwieram książkę i wracam do miejsca w którym znajdowałam się wcześniej. czwartek, 18 października 2007, egocentrum
|